Smutne ale prawdziwe. Juz mi slabo na mysl o tym, ze zamiast kotleta i nawet tego brazowego ryzu i swiezutkiego pomidorka i pelnego rteci tunczyka bede pil shake'a o smaku schabowego i kiszonej kapusty Jak nie cos gorszego... A co z przyjemnoscia samego jedzenia... <<-- moze nie powinienem tego pisac na forum kulturystycznym ahahah przeciez tutaj wszyscy jedza bo musza
Panowie, a czy pamietacie taki film pt. 'Skrzydelko czy nozka' z Louis De Funes? Wtedy, a moze jeszcze dzis szalenie smieszny, ale traktujacy wlasnie o tym, o czym wlasnie dyskutujemy. Sztuczna zywnosc! Czy to nas czeka? Wystarczy pojsc do supermarketu i spojrzec na pierwszy, lepszy produkt. Ile jest w nim naturalnosci??? Chocby olej, napoje, mieso... Niedawno widzialem film dok. na temat produkcji miesa. (notabene z 6 producentow tylko 1 zgodzil sie na wywiad i oprowadzenie ekipy telewizyjnej po zakladzie). Wlos mi sie zjezyl po jego obejrzeniu. Od tamtej pory, gdy kupuje mieso mam przed oczami ten reportaz. Ale cos trzeba jesc.
Wracajac do tunczyka, ale nie tylko, bo rowniez halibut, a nawet szczupak moga zawierac do 1mg/kg rteci. Dopuszczalna dawka w rybie to 0,5mg/kg. Wszystko zalezy od regionu w ktorym ryba zyje, a takze od jej wieku. Dopuszczalna dawka dla doroslej osoby wynosi 0,005mg/kg co oznacza, ze gosc wazacy 80kg moze przyjac bez uszczerbku na zdrowiu 0,4mg rteci na tydzien lub 0,06mg dziennie. Pytanie tylko skad wiadomo ile tego swinstwa jest w puszce, ktora zamierzamy kupic. Wiadomo, ze sa badane, poddawane roznym inspekcjom weterynaryjnym w szczegulnosci te z zagrozonych obszarow. Ale jaka mamy pewnosc, ze nie mamy pecha? Jesli jestesmy takim pechowcem to mozemy spodziewac sie roznistych objawow takich jak wysypki, drgawki, wachania nastrojow, bezsennosc, bole glowy, niepokoje, zabuzenia swiadomosci a w ciezszych zatruciach do niewydolnosci nerek, zaburzen ukladu oddechowego, a nawet.... Nie chce nikogo straszyc, a jedynie uswiadomic, ze obecna zywnosc ma sie nijak do zdrowego odzywiania
Ma swieta racje t800 mowiac: "Tak naprawdę to czyste laboratoryjnie jedzenie bez rtęci i innych syfów jest tylko w suplementach"
Dokladnie jak piszesz, nigdy nie ma pewnosci co jest w srodku wiec nie mozna shizowac.
Az przypomnial mi sie incydent ktory pare lat temu zdazyl sie w malym miasteczku na opolszczyznie gdzie miaszkala moja babcia, otoz jakas kobieta zmarla nagle z niewyjasnionych przyczyn a sekcja zwlok wykazala ze zmarla od jadu jakiegos weza czy jadowitej zaby ktory znajdowal sie w bananie i przywedrowal w tym bananie az z tropikow.
Poza tym to ja pochodze ze slaska gdzie wszelkie dopuszczalne normy zanieczyszczenia powietrza sa a przynajmniej byly pare lat temu przekroczone a przeciez oddychac trzeba i nie mialem wyboru jakim powietrzem oddycham
A oprocz tego mieszkalem nieopodal fabryki Henkla i w niektore dni jak bylo niskie cisnienie gdy jako dziaciak gralem w kosza pod blokiem to czulem normalnie posmak proszku do prania w ustach, nie wspomne juz ze zapach proszku unosil sie czesto w okolicy, krazyla nawet anegdotka w naszej okolicy ze prania nie trzeba prac tylko namoczyc i wywiesic na balkon jak jest niskie cisnienie atmosferyczne a podmuchy wiatru i zawarty w nich proszek same Ci pranie wypiora. Na szczescie zmienilo sie to wraz z wejsciem do uni i faktycznie zadnej chemi w powietrzu juz nie czuc.
_________________ 'Nie wystarczy urodzic sie czlowiekiem, trzeba jeszcze byc czlowiekiem'
Najblizsza przyszlosc to zdecydowanie Organic, moze przyszlosc przyszlosc to GM zywnosc, ktora mi sie wcale nie widzi, ale skoro juz niszczymy ziemie to co robic
Suplementy sa coraz lepsze ale jak narazie nadal, np. odzywka bialkowa to produkt uboczny, wiec nijak do przyszlosci sie nie ma
Pamietam ogladalem ten film i moment, w ktorym rozciagaja salate od tamtej pory McDonald's mi sie zawsze kojarzy, jak uslyszalem, ze poddaja oni salate obrobce kilka razy by byla caly czas swieza, nie wiem czy to prawda ale teraz mi sie to tak kojarzy
Abyss wspolczucia, ja z Warmii, to jedyne co czulem to jak kilka lat temu fabryke warzyw suszonych gdzies tam otworzono i cebula smierdzialo w cieple noce letnie
Pozdrawiam
_________________ Ortodoksyjnosc to niemyslenie, brak potrzeby myslenia, ortodoksyjnosc to nieswiadomosc
To juz musisz sam zdecydowac jakie jest Twoje zdanie na ten temat. Jezeli uwazasz, ze cos w tym jest i ryzyko jest za duze aby je podejmowac to zjedz lepiej cos innego i spij spokojnie.
Ja osobiscie wcinam dalej aczkolwiek od czasu jak Myszolap o tym napisal to jakos mi ostatnie dwie kanapki ciezko przez gardo przechodzily
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum