paker.co.uk

Paker.co.uk - Sklep, forum, porady
Suplementy i odżywki - Anglia, Szkocja, Walia, Irlandia

Powrót do sklepuPowrót do sklepu  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  FAQFAQ

 Mapa GoogleMapa Google  Twój wirtualny trenerWirtualny trener  Twój wirtualny dietetykWirtualny Dietetyk  Twój wirtualny dietetykPrzelicznik miar

Poprzedni temat «» Następny temat
problemy z waga
Autor Wiadomość
BUNIUS 

Dołączyła: 08 Lip 2008
Posty: 1
Skąd: anglia

Wysłany: 2008-07-08, 22:52   problemy z waga

cześć... mój problem polega na odpowiednim dobraniu diety i ćwiczeń...mam 22 lata 169cm wzrostu i ważę o.k 87kg :oops: ...przytyłam ponad 20 kg w momencie kiedy wyjechałam za granice 2 i pól roku temu. Wiem ze przy dietach ważne są stale godziny posiłków i odpowiednie ćwiczenia ale niestety u mnie nie jest to łatwe bo pracuje na zmianę nocna (średnio 4-5 razy w tyg.) i przez to jem posiłki o rożnych porach.Drugi problem to moj duży biust który uniemożliwia mi wykonywanie niektórych ćwiczeń(skakanka czy bieganie) ...proszę o jakieś wskazówki które pomogą poprawić mi wygląd i kondycje dzieki!
 
     
abyss 
Moderator


Wales

Pomógł: 123 razy
Wiek: 26
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 1294
Skąd: Cardiff

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-07-12, 01:36   

Tu masz linka do innego tematu gdzie nameczylem sie nad wyjasnieniem paru podstaw odnosnie co jesc zeby schudnac wiec lap

http://www.forum.paker.co...dzi-d-vt310.htm

Co do duzego biustu to nie mam takich problemow wiec ciezko mi cos powiedziec ale mysle ze na rowerku mozesz jezdzic, w argosie juz za 49 funtow dostaniesz rower stacjonarny a 20 min codziennie z rana po przebudzeniu sie zaniem zjesz sniadanie juz z robi naprawde duza roznice.
_________________
'Nie wystarczy urodzic sie czlowiekiem, trzeba jeszcze byc czlowiekiem'
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-26, 17:16   

Może ktoś wie, czemu tak się dzieje i co to właściwie jest. Sprawa ma się u mnie tak, że trzymam sobie diete, trzymam itd.ważę sobie 65kg, pojawia się dzień, że pojadłam sobie z mężem nieco więcej, bo poszliśmy do restauracji. Na drugi dzień, aby jakoś zrewanżować bilans kaloryczny zjadłam sporo mniej , piłam wodę z sokiem z cytryny, zjadłam grejfruta a pod wieczór lekki posiłek białkowo-błonnikowy-w sumie 550kcal. Wieczorkiem 1,5 godziny marszobiegu. Kolejnego dnia czuję się już "pusta", jem dietetycznie. Na trzeci dzień to samo-ale poprzednia waga nie wraca, jest 1-1,5kg więcej i moje luźnie spodnie po takim jednym incydencie nie są już luźne. Jak i czemu tak się dzieje, że taki jeden dzień odstępstwa od normy kończy się dla mnie tak niefajnie i potrzebuję 4- 5 dni, żeby wrócić do wagi wyjściowej. To chyba nie jest za normalne. Biorę AMP jednak myślę nad połączeniem go z innymi środkami jak zaproponowane w innym poście T-X i "odwadniacz". Czy istnieje jednak jakaś kombinacja suplementów, dzięki którym wyreguluję trwale metabolizm?
Jestem teraz na diecie białkowej 1000kcal. Ile przy takiej kaloryczności powinnam spożywać tłuszczy, białek oraz węglowodanów? Wiem, że to się przelicza w gramach na każdy kilogram masy ciała, ale tak jest chyba przy normalnej diecie a nie z ujemnym bilansem kalorycznym. Przyznam, że tłuszczy spożywam za mało i może to być przyczyną moich problemów. Tym bardziej poszukuję odpowiedzi. Może ktoś wie i miał podobne doświaczenia.
Uff, ale dużo :)
 
 
     
t800 
Admin i trener


United Kingdom

Pomógł: 58 razy
Wiek: 31
Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 1022
Skąd: Łódź

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-26, 20:23   

Jesz za mało !!! 1000 cal z białka to ok 250 g,jakbyś tylko zjadła białko.Przemianę materii napędzają węglowodany.Przy ujemnym bilansie kalorycznym tak jak u Ciebie Twój organizm zwalnia przemianę materii.Nie jesz tłuszczu - tu jest największy błąd.Nigdy nie schudniesz jedząc w ten sposób,a to co Ci poleci to woda,mięśnie i trochę tłuszczu. To mięśnie są odbiorcami energii,a jak je tracisz to możliwości organizmu do wykorzystywania energii maleją.Dlatego jak zjesz obfity posiłek to organizm natychmiast magazynuje wszystko w postaci tłuszczu.To nie tłuszcz z pożywienia znajduje się na brzuchu,to węglowodany proste ( cukry ).Poczytaj o dietach tłuszczowo białkowych jak np. Atkinsa
Poza tym bez tłuszczu Twoja skóra,włosy stracą piękno i szczególnie skóra sprężystość.
 
     
abyss 
Moderator


Wales

Pomógł: 123 razy
Wiek: 26
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 1294
Skąd: Cardiff

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-26, 23:02   

Popieram t800 dodam tylko ze bialko tez napedza metabolizm.

Co do schudniecia na takiej diecie mozesz schudnac i pewnie schudniesz, mnie sie kiedys udalo wiec Tobie pewnie tez sie uda ale dopadnie Cie efekt jojo i to jest pewne. Wlasnie dlatego bo jedym dniu dyspenzy tyle na wadze przybierasz. Organizmowi brakuje skladnikow, w momencie jak te skladnieki dostanie to magazynuje ile moze i to jest wlasnie przyczyna tego ze masz 1,5 kg wiecej i to jest przyczyna efektu jojo.
_________________
'Nie wystarczy urodzic sie czlowiekiem, trzeba jeszcze byc czlowiekiem'
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-27, 08:02   

Niezaprzeczalnie obaj-t800 i abyss- macie rację. Zmniejszyłam kaloryczność posiłków na pewno, ale to miało swoje uzasadnienie w tym, że od 5 lat wykonuję pracę siedzącą. Pracuję w biurze projektowym, gdzie przez 8 a czasem wiecej godzin dopasowuję tyłek do krzesła a jedyne co pracuje mi zamiast mięśni to mózg. Okazja do ruchu to trasa od biurka do toalety. Czasem 15 minutowy spacer pod pozorem pójścia do sklepu po śniadanie. Jedząc normalnie i ćwicząc tak czy siak wlazło na mnie 5 dodatkowych kilogramów. Zapoznałam się z dietą Atkinsa ( bardzo mięsna, trudno mi dobrać zamienniki w niektorych potrawach ) i ze wszystkimi propozycjami posiłków jakie są na tym forum, o zasadach o jakich piszecie. Od wieków unikam cukrów prostych, a moja dieta to głównie nabiał, owoce i warzywa, bardzo sporadycznie produkty mączne, choć ostatnio to i mąkę zamieniłam na razową. Białego pieczywa nie jem wogóle. Wzięłam sobie do serca Wasze porady i od wczoraj spróbowałam zwiększyć ilość tłuszczu w swojej diecie, ale muszę to zrobić umiejętnie i stopniowo. Jestem "bezmięsna", więc tłuszcze mogę czerpać jedynie z past sojowych, orzechów, oliwy czy oleju, masła itp., zamiast mięsa tofu czy wędlina sojowa. Codziennie dodaję do potraw 5 sztuk orzechów nerkowca, obiad przygotowuję sobie na łyżce stołowej oleju, przestałam stosować odtłuszczone jogurty, mleko sojowe i jogurty. Tak więc moje menu na dziś:
Śniadanie: płatki Nestle fitness fruits+3 szt. orzechów nerkowca+250ml mleka sojowego
II śniadanie:80g twarogu, 150g zielonej papryki, 3 łyżki jogurtu nat., oregano, sól pieprz-wiadomo
Obiad: makaron razowy+200g szpinaku w sosie śmietanowym+3 sztuki orzechów nerkowca+3 łyżki jogurtu naturalnego i odrobina sera topionego wędzonego ( płaska łyżeczka )
Kolacja:koktajl białkowy ( gotowa mieszanka ) na mleku sojowym

Co do kolacji to jeszcze myślę. Jeżeli coś byście jeszcze dorzucili to jestem otwarta na sugestie, skoro sama sobie z tym zupełnie nie radzę :/
 
 
     
t800 
Admin i trener


United Kingdom

Pomógł: 58 razy
Wiek: 31
Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 1022
Skąd: Łódź

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-27, 12:07   

W posiłku obiadowym nie masz białka,tylko same węglowodany.Do tego ser topiony wędzony to nic ciekawego.Dodają masę topników i chemii żeby go otrzymać i na koniec dosładzają cukrem.Czemu nie jesz jajek? Jak wybrałaś sposób jedzenia nie dla ludzi ( bez mięsa ) to musisz starać się nadrobić innymi pokarmami.Soja nie nadaje się na dłuższą metę,ponieważ jest rośliną i nie zawiera najważniejszych aminokwasów,które są w mięsie i jajach.Zjadaj całe jajka 2-3 dziennie.A szejka sojowego zastąp szejkiem proteinowym z mleka serwatkowego np. Matrix 5.0, Cookies and Cream - 2450g :)
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-27, 12:25   

Ech... czyli znowu węgli za dużo... :-o
Jem jajka-tylko różne teorie krążą o ilościach zjadanych jajek. Podobno można tylko do 4 tygodniowo. A ten koktajl białkowy nie jest do końca sojowy tylko mieszany z różnymi białkami. Czyli rozumiem, że dokładając np. jajka do mojego obiadu to wg. takiego schematu mogę się odżywiać?( czy poprostu walnąć to wszystko w kąt i iść gdzieś kto mi ułoży dietę). Ewentualnie jajka jako kolacja. Już pół dnia spędziłam na czytaniu wytycznych, wskaźników i takie sraty taty i jedyny wniosek do jakiego doszłam to taki, że wszystko mi szkodzi, łącznie z powietrzem :/
 
 
     
t800 
Admin i trener


United Kingdom

Pomógł: 58 razy
Wiek: 31
Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 1022
Skąd: Łódź

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-27, 12:38   

Co do jajek to już dawno naukowcy obalili ten przesąd. Ja zjadam około 30 szt. tygodniowo od co najmniej 8 lat.Mój cholesterol zły,czyli LDL jest bardzo niski,a dobry HDL bardzo wysoki.Ogólna ilość cholesterolu przekracza znacznie normy.Ale to bardzo dobrze..
Bo liczy się nie całkowita jego ilość,a stosunek LDL do HDL. Wysoka ilość cholesterolu to znakomita praca układu hormonalnego ( większość hormonów powstaje z cholesterolu ) a niedobór cholesterolu prowadzi do depresji i zaburzeń hormonalnych.Dietę sama dasz radę ułożyć ,a my Ci pomożemy swoimi sugestiami :)
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-27, 12:53   

W takim razie mam nadzieję, że się uda skoro mogę jeść jajka bez obaw. Moja norma to 2 dziennie. Właśnie ściągnęłam jakiś program do układania diet, więc zaraz spróbuję coś skomponować i przedstawić do oceny. Jeszcze tylko znajdę procentowe dzinne zapotrzebowanie na poszczególne składniki i może coś zdziałam. :-|
 
 
     
abyss 
Moderator


Wales

Pomógł: 123 razy
Wiek: 26
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 1294
Skąd: Cardiff

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-27, 14:00   

Zamiast sciagac program skorzystaj z wirtualnego dietetyka na forum, tam tez wszystko uklada sie i liczy automatycznie i duzo latwiej nam spojrzec na te diete i powiedziec co jest w niej nie tak jak trzeba.
_________________
'Nie wystarczy urodzic sie czlowiekiem, trzeba jeszcze byc czlowiekiem'
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-27, 22:27   

Co do wirtualnego dietetyka to chciałam zauważyć, że jeszcze nie działa.
A co do mojego zestawu to opracowałam coś takiego:
Śniadanie: 20g płatlków Nestle fitness fruits+200g jabłka+5 orzechów nerkowca+250g mleka sojowego z omega 3+łyżka błonnika owsianego
II śniadanie: 86g twarogu z 3 łyżkami jogurtu nat. 1,5% i 100g żółtej papryki i przyprawy podstawowe sól i pieprz+lyzka blonnika owsianego
Obiad:140g szpinaku w sosie śmietanowym, 2 jajka na twardo, 2 plastry szynki sojowej z oliwkami+łyżka błonnika owsianego
Kolacja: zupa miso ( 50g marchwi, mała pietruszka, 120g pasty sojowej (ok.10g białka ), 80g tofu moczonego w sojowym sosie przesmażonego z cebulą na płaskiej łyżce oleju ( ok.6g białka ), glony ok.10g( 1,8g białka )

Do tego zażywam AMP2-2 tabletki na czczo 20 minut przed śniadaniem, w trakcie posiłku 1 tabletka diuretyku i 1 tabletka Syntraxu, w czasie obiadu 1 tabletka diuretyku+1 Syntraxu,
kolacja ok.18.00 tak samo 1 tabletka diuretyku + 1 Syntraxu, a na 30 minut przed marszobiegiem ( codziennie 1,5 godziny ) 2 tabletki AMP 2.

Ot i tak to wszystko wygląda...Mam nadzieję, że wkrótce jakieś małe efekty zobaczę :( Dziś załapałam niewielkiego doła.
 
 
     
abyss 
Moderator


Wales

Pomógł: 123 razy
Wiek: 26
Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 1294
Skąd: Cardiff

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-28, 00:54   

86gr twarogu, o kurde a mnie sie wydawalo ze ja jestem precyzyjny ale chyba jednak nie :lol2:

Szpinak w sosie smietanowym pewnie smakuje lepiej niz ten ktory ja robie czyli duszony z czosnkiem i odrobina oliwy z oliwek ale moj jest za to zdrowszy :P

Ja wiem ze blonnik w proszku to wygodna sprawa ale nie lepiej dorzucic jakas fasolke szparagowa czy brukselke i miec sporo naturalnego blonnika?

Po co ten diuretyk bierzesz? Jakies zalecenia lekarza czy poprostu chcesz sie wody pozbyc, bo jesli nie musisz go brac to lepiej go nie bierz bo na dluzsza mete to nie jest zdrowa zabawka.

Nie lap dolkow mloda bo efekty na pewno zobaczysz, nie masz duzo do zrzucenia wiec powinno pojsc szybcusko tylko odrobine cierpliwosci i wytrwalosci trzeba.

Do diety nie mam zastrzezen moze poza jednym, przydaloby sie zmniejszyc przerwy miedzy posilkami i wrzucic jeszcze jeden lub 2 male posilki w trakcie dnia bo 4 posilki to jednak malo, 5 bedzie lepiej a 6 to juz w ogole ful wypas :D
_________________
'Nie wystarczy urodzic sie czlowiekiem, trzeba jeszcze byc czlowiekiem'
 
     
Kart 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa/Stargard

Wysłany: 2008-11-28, 07:48   

No to nareszcie mam jakiś sensowny schemat ;>
Co do szpinaku, to ja wątpię czy w nim jest wogóle jakaś śmietana ( gotowiec z Frosty), bo po romzrożeniu nie widzę różnicy z tym bez niczego-więc to chyba bardziej działanie psychiczne :) Sam szpinak duszony na maśle z czosnkiem jest dla mnie nie do przełknięcia, chyba że z jaką kaszą gryczaną albo ryżem ( brązowym oczywiście )

Co do błonnika w proszku to niestety jest dla mnie skuteczniejszy-ten akurat jest owsiany. Czasem zamieniam to na otręby.

Diuretyk to po to zeby pozbyć się wody, bo niestety lubi się zbierać. Ale spoko, wiem czym grozi dłuższe branie-stosuję go dopiero drugi dzień, jutro trzeci dzień i odstawiam do czwartku przyszłego tygodnia i będę obserwować co i jak.

6 posiłków dziennie byłoby fajnie. Ja jem co 3 godziny, ale przyznam szczerze, że najłatwiej te 3 godziny wytrzymuję od śniadanie do II śniadania. Jednak między II śniadaniem a obiadem 4 godziny i to już trochę problem jest. Czasem po 2 godzinach pozwalałam sobie na przekąskę, dzieląc np. II śniadanie na 2 porcje czy obiad. Ale myślę, że to niezły pomysł i może faktycznie przerzucę się na 5 posiłków co 3 godziny albo 6 posiłków co 2 godziny.

No dobrze, dziękuję za sugestie no i trza cierpliwie do celu :-)
 
 
     
t800 
Admin i trener


United Kingdom

Pomógł: 58 razy
Wiek: 31
Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 1022
Skąd: Łódź

Grupy:
Paker Team

Wysłany: 2008-11-28, 13:51   

Napisz jaki bierzesz diuretyk. Zbyt mocne odwodnienie prowadzi do uszkodzenia nerek łącznie z ich kompletnym zniszczeniem i wtedy dializy do końca życia,bądź przeszczep.
Nie chcę Cie straszyć,ale musisz sobie zdawać sprawę z niebezpieczeństwa odwodnienia. Już 3% ubytku wody powoduje osłabienie siły i wytrzymałości o 20% .Suplementy takie jak
Watershed - 60 tablets pozbywają wody ,ale podskórnej a nie wewnątrzustrojowej, jak typowe leki odwadniające.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


www.paker.co.uk