paker.co.uk

Paker.co.uk - Sklep, forum, porady
Suplementy i odżywki - Anglia, Szkocja, Walia, Irlandia

Powrót do sklepuPowrót do sklepu  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  FAQFAQ

 Mapa GoogleMapa Google  Twój wirtualny trenerWirtualny trener  Twój wirtualny dietetykWirtualny Dietetyk  Twój wirtualny dietetykPrzelicznik miar
Witaj Nieznajomy,
Zapraszamy Cię do dołączenia do pakerowej grupy na Facebooku!

Nie wyświetlaj mi więcej widgetu

Poprzedni temat «» Następny temat
Wymarzona Kostka na Brzuchu
Autor Wiadomość
Bury 
Bydlak


United Kingdom

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 181
Skąd: Birmingham

Wysłany: 2015-07-21, 15:19   

Cholerka, tydzien ponad bez wpisu. A to dlatego ze wszystko szlo okej, diete pilnowalem, bylo cardio, byla silka. Przez poprzedni tydzien pobijalem znowu swoje rekordy silowe.

MC 110kg x 6
Klata sztanga 75kg x 6
Klata Hantle 32kg x 10
Klata skos sztanga 60kg x 6
Sciaganie drazka chwyt neutralny przod - 66kg x 10
Wypychanie nog na suwnicy 120kg x 10
Wioslowanie sztanga 75kg x 10
Biceps mlotek 16kg x 10

Do tego probowalem wznosy ramion przed siebie - odezwala sie moja kontuzja lewego barku (shoulder impingement syndrome) ale troche dalem sobie siana i szybko sie wyleczylo.

ECA skonczylem brac w Sobote, w Niedziele bylem pobiegac po parku, dookola jeziora, wyszedlem o 19 a wrocilem do domu gdzies kolo 21:20. W poniedzialek obudzilem sie z rozpieprzonym gardlem i naciagnieta lydka.

Dzisiaj lydka bardzo boli, masuje i okladam lodem. Przez ostatnie dwa dni slabo spalem bo w obydwie noce wstawalem 3 razy zeby pozbyc sie duzej cmy ktora robila duzo halasu w nocy... Ciezko to cholerstwo ubic szczegolnie jak wstajesz nabuzowany.

Dzisiaj czuje sie jak kupa, doskwieraja mi zakwasy, gardlo nadal lekko boli a lydka mnie rozsadza. Przelozylem trening z Poniedzialku na dzisiaj bo w Poniedzialki u mnie na silowni kazdy sie budzi po weekendzie ze moze by sie tak wybral na silownie a co z tym idzie ja nie moge zrobic treningu bo jest tyle wiary. Ide niedlugo zrobic trening (bez nog).

Jesli chodzi o progress sylwetki to definitywnie mi sie brzuch zmniejszyl, schudlem, rodzina przynajmniej tak uwaza, niektore pary spodni juz nie sa na mnie takie ciasne jak byly a ja wcielilem do swojej diety pare produktow z Lidla. Jednym z nich jest buleczka proteinowa - 27g bialka na jedna buleczke wypada. Do tego gorzka czekolada,, duzo mrozonego miesa. Ostatnio rowniez zaczalem kupowac mrozone dania z Hortexu - Makaron na patelnie. Absolutnie zero konserwantow, robie mieso, dorzucam opakowanie makaronu na patelnie, dodaje troche warzywek i jest za***iste danie.

Ogolnie ujmujac jestem zadowolony z progressu, duzo tluszczu poszlo, najwiekszym celem jest plaski brzuch, narazie dokladalem cardio, pozniej bede redukowal wegle jeszcze nizej.
 
     
Bury 
Bydlak


United Kingdom

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 181
Skąd: Birmingham

Wysłany: 2015-07-21, 21:39   

UPDATE: No i du**, co sie okazalo przeziebilem sie podczas biegania, a dziwne bo na zewnatrz bylo goraco no ale coz. Naciagniete sciegno achillesa, ledwo chodze, trzeba odpoczywac. Na szczescie mam jeszcze olej z oregano, mi i rodzinie zawsze pomaga, przeziebienie/grypa znika w ciagu 1-3 dni!
 
     
Bury 
Bydlak


United Kingdom

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 181
Skąd: Birmingham

Wysłany: 2015-07-26, 12:30   

Caly tydzien bez cardio, miche trzymam, zatkany nos, gardlo zaje*ane, kaszel... Zmoglem sie i zrobilem trening w Czwartek i Piatek z dwoma ziomkami

Czwartek - Klata + Triceps, Piatek - Plecy + Biceps. Zrobilem splita dla odmiany, jeden kolega trenowal z nami ostatni raz gdyz wyjezdza do innego kraju wiec wzialem du** w kroki i poszedlem zrobic z nim dwa ostatnie treningi.

Inaczej sie cwiczy samemu a inaczej z ludzmi, jak jestem z ludzmi podnosze o wiele wiecej. Na plaskiej podnioslem 100kg x 6, to samo na skosie w dol. Dzisiaj jest niedziela a klatka mnie boli niesamowicie.
W sobote plecy tez ladnie zostaly zrobione, biceps zniszczony. Bylo 16 serii na jedna partie miesniowa, kompletnie wyplukalem glikogen z miesni bo w ostatnim cwiczeniu mialem problem z podniesieniem 18 kg na biceps!

Nie czuje sie nadal zbyt dobrze, przeziebienie mnie sie trzyma bo pogoda tutaj ostatnio jest okropna - zimno i pizga deszcz. Dzisiaj sie kuruje rosolkiem i pieczona piersia z kaczki!
 
     
Bury 
Bydlak


United Kingdom

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 181
Skąd: Birmingham

Wysłany: 2015-08-24, 23:23   

Czas zrobic maly update. Redukcja przebiega wysmienicie, fat znika powoli, ale przynajmniej sie nie martwie ze bedzie utrata w miesniach. Bardzo mi to odpowiada. Tluszcz wisceralny (czy jak tam sie go pisze), znaczy sie ten wokol organow co wydyma brzuch do przodu - odchodzi w zapomnienie. Leca mi spodnie z du**, musialem wyciagnac pasek ktorego nie uzywalem od dlugiego czasu. Fotek z progressu od przodu narazie nie bedzie, tak jak powiedzialem wczesniej, wrzuce jak juz bede mial cos lepszego zeby sie pochwalic ;)

Narazie zdjecia od tylu, maly przeglad nad czym trzeba popracowac. PS. Zdjecia robione w dzien ladowania weglami + migrena + odwodnienie + leki przeciwbolowe + caly dzien w lozku.

Widac od tylu ze "boczki" sa juz minimalne.


Po tym zdjeciu stwierdzam ze musze wlozyc o wiele wiecej pracy w bicepsy i barki. Lewa strona plecow lekko wieksza od prawej, ale nie wiem jak sie za to zabrac. Jakies sugestie?


Co do treningu to skonczylem wlasnie bardzo ciezkie FBW, teraz robie splita, duzo powtorzen na roztrenowanie. Bede ukladal trening z priorytetem, jeszcze nie zdecydowalem sie pomiedzy splitem/push&pull, jestem bardziej przychylny co do splita.

Nazbieralo sie troche szamki przez ten czas kiedy nie pisalem, wrzucam wszystko, nie koniecznie chronologicznie.

Gorzka czekolada, lody z naprawde fajnym makro, truskawki.


Pozegnanie kolegi w pubie, nawet na zewnatrz mozna fajnie zjesc.


Tu mnie wzielo na kaczke.


Makaronowa patelnia; szpinak, gorgonzola, makaron, kurczak. Uwielbiam to.


Pierogi z maki orkiszowej, mielona piers z indyka, pieczarki, cebulka, przyprawy.


Nalesniki z maki orkiszowej, mielone mieso, warzywa.


Sernik z chudego bialego sera i odzywki bialkowej.



Ryz, pieczone ziemniaki, cycek, buraczki z chrzanem.


Pieczone slodkie ziemniaki, dorsz, buraczki z chrzanem.


Cycek w papirusie, pieczone frytki z odrobina sera, warzywka.


Tutaj byl cheat meal, salatka grecka z cyckiem, kawalek pizzy i chleb czosnkowy. A tak przy okazji nigdy wiecej nie zjem bialego chleba, mdli mnie i kichy mi wariuja. Zdarzylo sie raz czy dwa ze zabraklo mi wegli i musialem wepchnac bialy chleb.


Tutaj znowu makaronowa patelnia, dodatkowo warzywka.
 
     
mazurkrystian 

Poland

Wiek: 30
Dołączył: 21 Mar 2017
Posty: 2
Skąd: Kraków

Wysłany: 2017-03-21, 13:12   

skąd te ostatnie przepisy? wygląda impressive ;p
_________________
mazurkrystian
 
     
Kobyła 

Poland

Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 177
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-03-27, 07:51   

Rzeczywiście całkiem konkretny przepis. ;)
_________________
Suplementy dla sportowców to jak karabin dla żołnierza.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Mapa Forum
www.paker.co.uk